To był dziwny czas. Pandemia Covid-19 wybuchła nagle i choć nikt w to na początku nie wierzył, z dnia na dzień zostaliśmy zamknięci w domach, razem ze swoimi wszystkimi obawami, marzeniami i planami na przyszłość, które w jednej chwili stanęły pod znakiem zapytania. Każdy z nas, ja, moi bliscy i Ty drogi czytelniku musieliśmy to przetrwać i popatrz! Udało nam się. 

Wyobraź sobie więc 18-letnią dziewczynę, na pół roku przed maturą, codziennie wpatrującą się w ekran laptopa i próbującą zrozumieć wzory matematyczne, które pojawią się na majowym egzaminie. Przyszłość maluje się dość niepewnie — czy w ogóle przeprowadzą maturę? A jeśli tak, to co ze studiami? One również odbędą się w trybie zdalnym? Jaki kierunek wybrać, przecież to już czas, żeby chociaż wiedzieć, mniej więcej. 

Siedząc w domu, spędzając czas w jednym pokoju od rana do wieczora, a na zewnątrz wychodząc w zasadzie nie dalej niż do własnego ogrodu, człowiek zaczyna się nudzić i zastanawiać, czasami nawet za dużo. Przyszła maturzystka postawiła sobie jeden cel — zdać maturę z francuskiego. Trochę dla siebie, bo bardzo chciała się tego języka nauczyć, a trochę na przekór innym, bo obraziła się na angielski, swoją nauczycielkę i cały świat, który ciągle powtarzał, że ten język to podstawa. Postanowiła więc, że pokaże wszystkim, że nie — można nie zdawać matury z angielskiego, można dostać się na studia i można świetnie sobie radzić. 

Ale francuski z podręcznika, przerabiany na lekcjach online, których większość czasu pochłaniają pytania nauczycielki typu: Kasiu, jesteś po drugiej stronie? Zosiu, masz wyłączony mikrofon. Kacper? Kacpra chyba z nami nie ma… , nie przynoszą większych rezultatów i skutecznie zabijają chęć do nauki. 

Jednak uczy się pilnie, szczególnie na lekcjach dodatkowych — również online, ale w zupełnie innym klimacie. Okazuje się, że francuski to coś więcej niż zadania z gramatyki. To inna rzeczywistość, masa ciekawych artykułów (nie takich, które zostały napisane do podręcznika), interesujące filmiki i reportaże, piosenki — inna kultura i żywy, prawdziwy kraj, gdzie ludzie naprawdę posługują się tym językiem codziennie. 

Ale byłoby świetnie tak pojechać do Francji i spróbować pogadać po francusku…, ale byłoby ciekawie zamieszkać tam na chwilę, zobaczyć jak żyją Francuzi, czym różni się ich codzienność od tej naszej, polskiej, a może nie różni się wcale? Jak mówią prawdziwi Francuzi? 

Do dziś sądzę, że był to wynik nudy, braku zajęcia i efekt otaczających czterech ścian, ale ta właśnie maturzystka, z reguły nieśmiała, która powiedziałaby o sobie, że zdecydowanie daleko jej do odważnej i spontanicznej, znajduje stronę internetową aupair.com i zakłada tam konto. I tu się zaczyna przygoda… 

Czym jest au pair i jak nią zostać?

Au pair, mówiąc najprościej, to opiekunka do dzieci. Być może słyszałeś już, Czytelniku, o programie Au Pair in America. Jest to zorganizowany program, który pozwala młodym osobom wyjechać do Ameryki, aby pracować jako niania u rodziny goszczącej. Taka rodzina, która decyduje się zaprosić do swojego domu osobę z innego kraju, musi zapewnić jej pokój, wyżywienie oraz drobne kieszonkowe. Uwaga! Nie jest to pełnopłatna praca, ale też zupełnie nie o to chodzi w tym programie! Obowiązki są różne — to zależy od trybu życia rodziny i indywidualnych potrzeb. Podstawowym obowiązkiem au pair jest opieka nad dziećmi, a w zamian za zaangażowanie, otrzymuje się drobne kieszonkowe (tutaj stawka również nie jest z góry narzucona) oraz możliwość uczestniczenia w kursach, zajęciach języka, w większości przypadków opłacanych przez rodzinę goszczącą. Co jest jednak największą wartością takiego wyjazdu? Według mnie możliwość obserwowania oraz uczestniczenia w codzienności mieszkańców danego państwa. Poznawanie kultury, okazje do rozmów i doświadczania ich życia od środka. 

Au pair we Francji

Kiedy w głowie pojawił mi się pomysł wyjazdu do Francji jako opiekunka do dzieci, sama do końca nie wiedziałam, jak to wygląda. W przypadku wyjazdów do Ameryki jest to bardziej zorganizowane — z reguły robi się to za pośrednictwem biura, które znajduje odpowiednią rodzinę goszczącą, dba o takie sprawy jak wiza, ubezpieczenie, przygotowuje umowy do podpisania… Zauważyłam, że w Europie można się bez tego obyć. Nie trzeba podpisywać umów, pokrywać żadnych kosztów pośrednictwa, wystarczy znaleźć rodzinę, dogadać się i jechać. Czy to dobrze? Z jednej strony trochę ułatwia to cały proces, z drugiej jednak istnieje większe ryzyko i niebezpieczeństwo oszustwa. Rodziny nie są sprawdzane, podobnie zresztą jak kandydaci na au pair. Na stronie, na której założyłam swoje konto, zarejestrować się może każdy. Więc rada na sam początek — być czujnym i dokładnie weryfikować, na ile to możliwe, każdą informację o rodzinie, do której chcemy się udać. 

Francuskich rodzin poszukujących kogoś do pomocy w ich domach jest naprawdę sporo. Każdy znajdzie coś dla siebie. Jedni poszukują opiekunki na okres trzech miesięcy, inni chcą zatrudnić kogoś na rok. Dla jednych ważne jest posiadanie prawa jazdy, kwestie palenia, wiary i religii, podejście do zwierząt, doświadczenie w opiece nad dziećmi, dla drugich istotna będzie jedynie Twoja motywacja, którą się kierujesz. 

Kryteria są różne i jest ich wiele. Kwestie obowiązków, godzin pracy, pokrycia kosztów podróży, kieszonkowe, uczestnictwo w kursach języka… To wszystko sprawy, o których warto przeczytać, zanim wyślemy wiadomość do rodziny goszczącej. 

Być au pair — warto czy nie warto? Lista za i przeciw oraz sprawy, które trzeba załatwić przed wyjazdem 

ZA — dlaczego warto

  • Codzienny kontakt z językiem — z każdej strony!
  • Poznajesz kulturę od środka — życie z rodziną daje Ci prawdziwy wgląd w ich codzienność i rytuały
  • Nie musisz martwić się o wyżywienie i zakwaterowanie — to sprawy, którymi zajmuje się rodzina
  • Nowe znajomości — nawiązujesz kontakt nie tylko z rodziną, ale często też z ich znajomymi
  • Podróżowanie — zdarza się, że podczas czasu wolnego możesz zwiedzić okolicę lub wyjechać na wakacje w inną część kraju! 
  • Samodzielność i odpowiedzialność — uczyć się funkcjonowania w obcym kraju i bycia odpowiedzialnym za dzieci, którymi się opiekujesz
  • Nowe doświadczenia — bycie au pair to też ciekawy dodatek do Twojego CV!

PRZECIW — co może być trudne (przynajmniej na początku)

  • Nie zawsze trafisz na idealną rodzinę — możecie się różnić pod względem kulturowym lub po prostu nie złapać dobrego kontaktu
  • Tęsknota za domem
  • Obowiązki wykraczające poza umowę — dlatego warto na początku wszystko ustalić

Rzeczy, które warto dopiąć przed wyjazdem jako au pair

Formalności

  • omówienie warunków, obowiązków z rodziną
  • ubezpieczenie zdrowotne (np. karta EKUZ)
  • wiza (jeśli planujesz wyjazd poza Unię Europejską)
  • konto bankowe, możliwość płacenia kartą za granicą
  • ustalenie warunków transportu — bilety na samolot/autobus i pokrycie kosztów

Przygotowanie mentalne, pakowanie i praktyka

  • stały kontakt z rodziną, do której jedziesz
  • powtórz sobie podstawowe słownictwo i zwroty z życia codziennego
  • ustal, czy rodzina goszcząca zapewni ci produkty do higieny (szampon, żel pod prysznic, suszarka itp.)
  • przygotuj prezent — może być to coś drobnego, słodycze z Polski, regionalne produkty, kubek z motywami kojarzącymi się z kulturą Twojego kraju

Pomimo trudności, z jakimi można spotkać się nie tylko w trakcie organizacji, ale również samego pobytu u rodziny goszczącej, bycie au pair to niesamowita przygoda! Jak było u mnie? Tego dowiesz się już niedługo…

À bientôt,

Monika

Francuski w Roli Głównej

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.